Ta galeria Bambi ma w sobie coś, czego nie daje zwykły zestaw portretów bohatera: można ją oglądać jak małą kronikę życia w lesie. Na 69 kolorowankach młody jelonek poznaje otoczenie, spotyka Tuptusia i Kwiatka, obserwuje motyle, nietoperze i ptaki, ślizga się po lodzie, moknie w deszczu, odpoczywa przy mamie i w końcu pojawia się obok dorosłego jelenia z imponującym porożem. Las nie jest tutaj dekoracją. Zmienia pogodę, porę roku i nastrój kolejnych scen.
Wiele rysunków pochodzi z klasycznej disneyowskiej stylistyki: Bambi ma duże oczy i cętki młodego jelonka, Tuptusia łatwo poznać po długich uszach, Kwiatek po puszystym czarno-białym ogonie, a Pan Sowa najczęściej obserwuje wydarzenia z gałęzi. To przydatne szczególnie przy czarno-białych planszach, na których mali bohaterowie pojawiają się razem i nie zawsze od razu wiadomo, kto jest kim.
Jeśli dziecko chce odtworzyć kolory z filmu, dobrym punktem wyjścia są ciepłe brązy i beże dla Bambiego, szarości dla Tuptusia, mocny kontrast czerni i bieli dla Kwiatka oraz naturalne brązy dla Pana Sowy. Nie trzeba jednak trzymać się ekranu – w tej galerii jest sporo prostych konturów, na których dobrze wygląda także całkowicie własna paleta.
Pierwsze kroki Bambiego – ciekawość jest tu ważniejsza od pośpiechu





Początek galerii jest bardzo spokojny. Bambi stawia krok, przygląda się małym zwierzętom i motylowi, a pomiędzy postaciami pojawia się nawet sam leśny krajobraz ze strumieniem, grzybami i gęstą roślinnością. Taki rysunek bez głównego bohatera ma sens: w historii Bambiego to właśnie las jest miejscem, które trzeba stopniowo poznać. Dzieci zainteresowane bardziej naturą niż postaciami mogą później przejść do kolorowanek z lasem.





W tych scenach dobrze widać dziecięcą ciekawość Bambiego. Zagląda do Tuptusia, obserwuje zwierzęta wiszące na gałęzi, zatrzymuje się przy wielkim kwiecie i po prostu sprawdza, jak działa świat dookoła. To bardziej charakterystyczne dla tej opowieści niż seria efektownych póz. Bambi uczy się lasu przez drobne spotkania, a kolorowanki zachowują właśnie te niewielkie momenty.





Na kolejnych planszach pojawia się już więcej ruchu: śliska powierzchnia, spotkanie dwóch młodych jeleni, gałęzie pełne owoców, motyl na ogonie i nietoperze pod gałęzią. Warto zwrócić uwagę, jak różny jest poziom szczegółowości. Bambi z motylem ma dużo dużych, pustych pól, natomiast gałęzie i leśna roślinność wymagają cieńszej kredki i większej cierpliwości.
Tuptuś i Kwiatek kradną kilka scen Bambi





Tuptuś i Kwiatek nie są w tej galerii tylko dodatkiem do jelonka. Królik dostaje własne sceny – ślizga się po lodzie i śmieje na polanie – a Kwiatek zwija się wśród liści. Na wspólnej planszy cała trójka spotyka się przy motylu. Jeśli ulubieńcem jest właśnie Tuptuś, warto zajrzeć także do kolorowanek z królikami i zającami; dla fanów Kwiatka jest osobna galeria kolorowanek ze skunksami.





Ta piątka świetnie pokazuje, dlaczego Bambi kojarzy się ze zmiennością lasu. Raz bohater ślizga się na lodzie z Tuptusiem, chwilę później zaskakuje go ulewa, a następne sceny wracają do zielonej polany, kwiatów i wody. Zamiast sztucznie dzielić rysunki na „łatwe” i „trudne”, można wybrać je według nastroju: zimowa zabawa, deszczowa przygoda albo spokojna obserwacja motyla.
Lód, deszcz, wiatr i śnieg – las naprawdę się zmienia





Motyle i kwiaty prowadzą do kilku cieplejszych scen, ale zaraz obok pojawia się opiekuńcza dorosła łania, dwa młode jelenie oraz Tuptuś schowany pod wielkim grzybem. To dobre przykłady kolorowanek, na których tło opowiada tyle samo co bohater: drzewa, brzeg wody, kwiatowy dywan czy ogromny kapelusz grzyba pomagają od razu odczytać miejsce i porę roku.





Pojawienie się dorosłego jelenia z porożem zmienia skalę całej historii. Obok drobnego, cętkowanego Bambiego stoi postać znacznie większa i spokojniejsza, a kilka plansz dalej jelonek musi mierzyć się z wiatrem i pędem przez las. Właśnie w takich zestawieniach najlepiej widać temat dorastania: ten sam las, który wcześniej był miejscem zabawy, potrafi być też wymagający.





Picie ze strumienia, zimowy bieg przez zaspy i spotkanie z mamą to obrazy dużo bardziej codzienne niż wielkie filmowe finały. Dzięki temu galeria ma naturalny rytm. Są momenty ruchu, ale są też postoje – Bambi może przyjrzeć się wodzie, odpocząć przy bliskich albo po prostu stać między drzewami.
Mama Bambiego i Wielki Książę Lasu – dwa różne obrazy opieki





Jedne z najmocniejszych wizualnie plansz zestawiają młodego Bambiego z dorosłymi jeleniami. Przy mamie sceny są bliskie i miękkie: odpoczynek w kwiatach, pochylona głowa, kontakt z młodym. Wielki Książę Lasu jest rysowany inaczej – wysoki, z rozbudowanym porożem, często w bardziej otwartej lub zimowej przestrzeni. Dla dziecka to prosty sposób, by zauważyć, jak bardzo sylwetka młodego jelonka różni się od dorosłego jelenia.





Samotny dorosły jeleń na wzgórzu należy do najbardziej oszczędnych kompozycji w całym zestawie, za to plansza z Bambim pośród przyjaciół jest pełna drobnych elementów. Obok mamy więc dwa skrajne typy wydruków: jeden dobry do szybkiego pokolorowania dużych powierzchni, drugi dla dziecka, które lubi wracać do obrazka i stopniowo wypełniać kwiaty, liście oraz małe zwierzęta.
Pan Sowa i pozostali mieszkańcy lasu – Bambi nie jest jedynym bohaterem





W tej części galeria na moment oddaje pierwszeństwo innym mieszkańcom lasu. Bambi biegnie z przyjaciółmi, ale zaraz potem oglądamy rodzinne sceny jeleni, grupę królików i Kwiatka z charakterystycznie uniesionym ogonem. To dobry fragment dla dzieci, które lubią wyszukiwać postacie na jednym obrazku zamiast kolorować pojedynczy portret.





Nocni i mniej oczywiści mieszkańcy lasu dostają własne plansze: nietoperze wiszą głową w dół, niewielki gryzoń chowa się wśród wysokich liści, a Pan Sowa siedzi na gałęzi i spotyka dorosłego jelenia. Jeśli to właśnie sowa przyciąga uwagę, na stronie są też kolorowanki z sowami. Po takiej serii dobrze wraca się do prostego obrazka Bambiego leżącego obok Tuptusia.





Ostatnia większa grupa znów pokazuje dorosłego jelenia obok młodego, a potem odchodzi od jeleni zupełnie: pojawiają się dwa ptaki na gałęzi i Tuptuś z naręczem kwiatów. Takie przejście dobrze oddaje charakter całej kolekcji – tytułowym bohaterem jest Bambi, lecz świat wokół niego pozostaje pełen własnych małych historii.




Finał zamiast wielkiej sceny akcji wybiera leśną wspólnotę i przyjaźń. Małe zwierzęta wyskakują z gęstwiny, Pan Sowa spogląda na grupę mieszkańców lasu, a Bambi znów biegnie i spotyka się twarzą w twarz z Tuptusiem. To dobre domknięcie galerii, bo wraca do tego, od czego zaczynała się historia: młodego jelonka, który poznaje otoczenie dzięki innym zwierzętom.
Jeśli najbardziej podobają się sceny z drobnymi mieszkańcami drzew i leśnej ściółki, dobrym uzupełnieniem będą kolorowanki z wiewiórkami. A jeśli szukacie kolejnej disneyowskiej opowieści, w której natura jest czymś więcej niż tłem, warto otworzyć także kolorowanki z filmu Mój Brat Niedźwiedź.
